ZA PARAWANEM PROGRAMU

Za parawanem owego racjonalnie uzasadnionego programu, w-myśl którego Tatry powinny być udostępnione masowemu turyście, Zaruski w gruncie rzeczy, bolał nad tą per¬spektywą. Faktycznie do końca chciał ; on zatrzymać surowe, pierwotne • Tatry dla .nielicznych, tych wybra¬nych.-Od 1907 r. obserwował, jak w pobliskich doli¬nach, na łatwych przełęczach i szczytach, szczególnie podczas sezonu, stale rośnie liczba turystów, a ich gwar zapełnia szczególnie uczęszczane szlaki. Lecz tak jak • sport chciał ograniczyć do „nizin”, w każdym razie nie pozwolić mu wkroczyć poza regle Tatr, tak miał cichą nadzieję, że masowy ruch. turystyczny dotrze do nie¬których tylko, tych łatwiejszych zakątków Tatr i tam się zlokalizuje, nie mając odwagi przekroczyć granicy, poza którą jest już tylko tajemnicza, niczyja, natura. .Toteż z niekłamaną satysfakcją, a nawet uniesieniem pisał, że mimo. wzmagającego się ruchu turystycznego „w głębi Tatr panuje ta sama cisza podbiegunowej pu¬styni, co w dniach pierwszych stworzenia.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *