Nauka, kultura, sport

NIEODWRACALNY PROCES

Pomimo wszystko, gdyby nawet przez ma­jowy napływ turystów ta pierwotność utraciła swój charakter właściwy — pozostaną Tatry zimowe — góry szklane, o których prawią bajki dziecinne — Tatry, osłonięte lodową i śnieżną zbroją, niedostępne dla naj­szerszych mas, szukających na łatwych ścieżkach wra- ‚ żeń popularnej turystyki. Tatry’ pustynne, ^świątynia ciszy i dumań najszczerszych dla wybranych a miłu­jących je taterników” .Tak więc prezentowany przez Zaruskiego program rozwoju taternictwa, mimo pewnych wysiłków pogo­dzenia się z koniecznością nieodwracalnego procesu po- stępującej demokratyzacji i masowości ruchu tury­stycznego, był wyrazem kompromisu między wynie­sionym z lat romantyki górskiej przekonaniem o swo­istej potrzebie elitaryzmu w alpinizmie a modelem tu­rystyki sportowej, ,tak silnie propagowanej w dwu­dziestoleciu międzywojennym.

KONFLIKTOWE POSTAWY

Są to-zapewne postawy konfliktowe, lecz — jak się wydaje — określające traf­nie dwie przeciwstawne sobie, a jednak wzajemnie uzupełniające się tendencje, charakterystyczne również dla dzisiejszego taternictwa.   Analogiczne stanowisko zajmował Zaruski w dzie­dzinie marynistyki. W całej swej twórczości maryni­stycznej kierował się implicite lub explicite wyrażonym przekonaniem o potrzebie udostępnienia Polsce morza, rozwoju portów , floty i — nade wszystki — ideolo­gii morskiej. Z Polaków chciał uczynić naród maryna­rzy, wyrabiając w nich przywiązanie, miłość i tęskno­tę za morzem. Radził rzucić hasło w „oświetlone okna pałaców” i do wnętrz „zakopconych chat chłopskich”—   hasło zaciągu do służby na morzu.

ZROZUMIENIE I WYSIŁEK

Wierzył w zgodne zrozumienie i wysiłek finansowy wszystkich warstw. narodu w kierunku rozbudowy floty i portów l13. W dą­żeniu tym rozwój żeglarstwa morskiego miał odegrać rolę inicjującą i propagandową. W tym sensie możli- , wości rozwoju jachtingu morskiego wydawały się mu nieograniczone. . A jednak ruch żeglarski także nosił na sobie piętno elitaryzmu. Jego uczestnikami w pełnym’ tego słowa znaczeniu mogły, być przede wszystkim natury głębo­kie i czujące. Żeglarz to — jego zdaniem —. osobo-^ wość różna od powielanych osobowości „zjadaczy chle- ba”, szczególnie żeglarz morski .

FILOZOFIA NATURY

Wyznawana przez niego”filozofia natury i, filozofia człowieka stałą się;—- obok puścizny „Mieczysława Karłowicza — podstawą teore-‚ tyczną ideologii taternickiej, szczególnie w tym’ kształ­cie, w jakim rozwinęła się ona w Polsce przed I wojną światową. Zaruski —- jak pisaliśmy — był współtwór- . cą, współwyznawcą i propagatorem tego modelu ideo­logii taternickiej nawet wówczas, kiedy — pod wpły­wem nowych tendencji w światowym i polskim alpi-” . nizmie — w okresie dwudziestolecia międzywojennego zwyciężyła kontrowersyjna wobec lansowanej .przez, niego orientacja. Natomiast na gruncie raczej nikle re­prezentowanej w Polsce ideologii marynistycznej Za­ruski odegrał rolę decydującą i pretendować może do miana prekursora.

NAWIĄZANIE DO PYTAŃ

W nawiązaniu do pytań postawionych, na wstępie ni-, niejszego artykułu wypada podkreślić, iż”głoszonym,’ a także realizowanym przez Zaruskiego.koncepcjom ruchu-alpinistycznego i żeglarskiego w Polsce towarzyszyła swoista orientacja filozoficzna, która z kolei się-, gała swymi korzeniami do najgłębszych warstw-kultury  polskiej.. Dziedzictwo to przejął Zaruski z całym dobro-,-, dzięjstwem inwentarza, począwszy od swoistych środków ekspresji* lirycznej nastrojowości. i stylistycznych „udziwnień” — dziś brzmiących już nieco naiwnie i pretensjonalnie — po antynomicznie rozumianą popu­larną w.owych czasach.teorię społeczeństwa przemysło­wego.

SWOISTOŚĆ KONCEPCJI

Swoistość jego koncepcji zasadza się,— naszym zdaniem przede .wszystkim na krytyce kultury miesz— . czańskiej i mieszczańskiego stylu życia, jakkolwiek- -C przesadnie negatywne wartościowanie zjawisk tej .kul­tury, uderza jednostronnością i uproszczeniem,’ przez co wywołuj e sprzeciw, współczesnego czytelnika.Właściwy ; bowiem  Zaruskiemu arystokratyczny- punkt .widzenia na elemeiity’nowej kultury’przemysłowej prówadzi’ do pominięcia faktu zróżnicowania jej poziomów, dyna­miki oraz nowych wartościowych treści. Ucieczka do natury i poszukiwanie w przyrodzie’ źródła odrodzenia autentycznych humanistycznych watości ‚— pojęte dosłownie — były niewątpliwie progra- ; mem utopijnym, tak jak utopijna pozostawała myśl’zastąpienia zdepersonalizowanych więzi międzyludzkich więzią charakterystyczną dla tradycyjnej wspólnoty.

PRZEKSZTAŁCENIA WIĘZI SPOŁECZNYCH

Przekształcenia więzi społecznych, jakie obserwował Zaruski* rodziły się bowiem na gruncie głębokich i nie­odwracalnych, obiektywnych przeobrażeń społeczeń­stwa przemysłowego.’Nieakceptowanie tej perspektywy /i negacja wartości osobowości ludzkiej jako’ wytworu stosunków zreifikowanyćh, sprowadziły Zaruskiego na bezdroża metafizycznej koncepcji człowieka i natury. Przewodnia jednak ideą jego teoretycznych koncepcji,pozbawiona metafizycznych elementów —powrót do kontaktu z naturą—, zachowuje istotną wartość rówriież dla współczesności.Wydaje się, że zasadniczą tezę filozofii: Zaruskiego, potrzebę izolacji jednostki od środowiska społecznego , i nawiązania kontaktu z udóchowioną przyrodą,’ można interpretować jako zmistyfikowaną chęć walki z ne­gatywnie ocenianym światem ludzkim,’ swoisty mecha­nizm obronny przed lękiem i bezsilnością wobec kofliktów epoki.

POCZUCIE ANONIMOWOŚCI

Bowiem poczucie anonimowości i chaosu’ -społeczeństwa masowego czyniło je Zaruskiemu obcym . i’ niezrozumiałym. W tak zorganizowanym społeczeń­stwie — zdaniem Zaruskiego — zaprojektowanie realnego programu przemian było utrudnione, a aktywność jednostek nie miała perspektyw pełnej realizacji. Stąd ‚ szukanie’ wyzwolenia  we ‚ współżyciu – człowieka sam ńa sam z przyrodą,’której niezmienne prawa umożli­wiają mu nie-dowolne wprawdzie/ ale samodzielne kreowanie własnego losu. Milcząca zgoda ‘ha’pełne podporządkowanie się koniecznościom natury i doszu­kiwanie się w tym wyzwolenia człowieka, to konse­kwencja świadomego wyboru między porządkiem i trwa­niem a chaosem i zagładą.